IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Navael Mori

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Navael

avatar

Liczba postów : 1

PisanieTemat: Navael Mori    Pon Paź 27, 2014 11:20 pm

Dane personalne

Imię: Navael
Nazwisko: Mori. W końcu jakieś musi mieć.
Pseudonim: Nie posiada, nie potrzebuje.
Rasa: Demon
Przynależność: Czerwoni
Wiek: Przestał liczyć po pierwszej setce. Poza tym czy to ważne ile ma lat? Ważne na ile wygląda, a wygląda na faceta jeszcze przed trzydziestką.
Zawód: Członek Rady Stowarzyszenia, a także właściciel jednego z lepiej prosperujących banków.

Usposobienie

Najwyższa wartość: Jego najwyższą wartością były, są i będą pieniądze. Nic innego nie liczy się dla niego bardziej. Po co komu uczucia, sława, a nawet władza, skoro może spać na takiej górze monet na jakiej chce.  
Charakter: Jako demon nie będzie to osoba dobra czy miła, a przynajmniej nie powinna być. Czy jest stereotypowym „demonem”? Może. Cóż, w pewnym sensie każdy demon jest stereotypowy. Navael to osoba wiecznie zapatrzona w swoje piękno i...wydatki. Poza zabawą w złą królową przy lustereczku, bardzo dba o swoje pieniądze. Świata poza nimi nie widzi. Przelicza je sam. Nie da ich w czyjeś brudne łapy, bo mogą się gdzieś "przypadkowo" zgubić, a jeśli znajdzie sprawcę ów zagubienia, to ukróci łapy.  Uwielbia dotykać banknotów, bawić się monetami w palcach, ale nigdy, przenigdy się nie podzieli. Bo z kim? Z Aniołami? Hybrydami? Do tych ras czuje odrazę. Te pierwsze jeszcze jakoś znosi, bo to jednak istoty stworzone ze światła, dzieci samego Boga, które muszą istnieć dla zachowania równowagi we wszechświecie, za to te drugie...cóż, to zupełnie inna historia. Jego zdaniem takie coś jak Hybryda to ani nie osoba, ani rzecz. Mogłoby nie istnieć, a nawet i nie powinno. Krew go zalewa gdy widzi, że takie ścierwo ma jakikolwiek przywilej.  Ma swojego rodzaju uraz do tej "rasy". Nie okazuje jednak swojej złości. Na zewnątrz stara się wyglądać na tzw. oazę spokoju, byleby nie słyszeć jakichś tępych odzywek ze strony pachołka ze zbyt długim jęzorem, bo nie po to codziennie egzystuje, by kłócić się z byle kim. Dlatego na jego twarzy zwykle spotykana jest obojętność, ewentualnie ten lekki uśmieszek gdy znęca się nad swoim jedynym niewolnikiem. Nie ma ich kilku, bo to jednak wydawanie pieniędzy u handlarzy, za którymi nie przepada.
Nigdy, przenigdy nie podlizywał się nikomu, ma swój honor. Ma godność i nawet jeśli będzie w najgorszej sytuacji, nie będzie się płaszczył przed nikim. Na wszystko zapracował swoimi umiejętnościami oraz inteligencją i ma zamiar sprawdzić, że się to nie zmieni. Wielu w to nie wierzy, ale ten egoista jest naprawdę oczytaną osobą. Jak się żyje tyle lat i nie ma co robić przez dłuższy okres to trzeba czymś zająć umysł. Przeczytał w swoim życiu wiele ksiąg, trenując przy tym pamięć, co ułatwia mu oczywiście przeliczanie swojego dorobku.
Wróćmy jeszcze do sprawy jego niewolnika. Wiadomo, nie jest on traktowany jakoś lepiej od innych, bo to ta cholerna, znienawidzona Hybryda. Chodzi jednak o to co się dzieje z Navaelem podczas..."sesji" z ów znienawidzoną osóbką. Tak demon nazywa zamykaniem się w jakimś pomieszczeniu sam na sam ze swoim niewolnikiem. Cóż, podczas tych paru minut, czasem godzin katowania na przeróżne sposoby, wstępuje w niego prawdziwy szatan. Leży to w psychice mężczyzny, jakiś kolejny uraz. Przy zadawaniu komuś ran zaczyna wariować, chcieć więcej. Dlatego w towarzystwie jest pokojowo nastawiony, dobra, obojętnie nastawiony do otaczajacych go ludzi i znęca się nad Clair'em tylko wtedy kiedy musi utemperować jego żałosny, przynoszący wstyd charakter.
Wielu myśli, że poza pozorną arogancją i innymi "złymi" cechami, wiele istot ma też drugą stronę swojej osobowości. Navael jej nie ma. Czy dobre cechy kiedykolwiek mu w czymś pomogą? No, w tym świecie to prędzej zrobią z niego niewolnika. Nie ma zamiaru zmiękczać swojego serduszka i stać się ciepłą kluchą. To byłoby najgorsze poniżenie jego życia.
Zalety:
-Lojalny wobec osób wyższego szczebla;
E...no. To chyba tyle.
Wady:
-Egoista;
-Gardzi osobami innej rasy;
-Skąpiec;
-Kłamca i oszust;
Słabości:
Nie ma on raczej żadnej fobii, ale jest coś przez co potrafi złamać „miłość” do swojej największej wartości. Upraszczając – ma słabość do hazardu. Najgorsze co mogło go dotknąć. Nienawidzi się za to, że nie potrafi się uwolnić od nałogu.  

Aparycja

Wzrost oraz waga: 190 cm ;  85 kg
Wygląd zewnętrzny: Jako osoba wyższej rangi musi, jego zdaniem oczywiście, o siebie dbać, aby pokazać  to, że lepiej mu się żyje niż innym mieszkańcom. Poza dobrze wyrzeźbionym ciałem, co w tym świecie chyba dziwne u istot nie jest, ma nadzwyczajnie piękną twarz, bo jakże by inaczej, oraz długie, czerwone włosy. Od kiedy jego życie stało się naprawdę dostatnie, ubiera się w szaty z najlepszych materiałów, wszystkie w ciemnych kolorach z odcieniami koloru czerwonego i purpurowego, które jest jego ulubionymi. Dodatkami w jego ubiorze są zwykle sygnety na palcach oraz kolczyki w uszach. Nosi także na szyi łańcuszek z wisiorkiem w kształcie celtyckiego krzyża.
Nie okaleczył swojego ciała piercingiem, bo za bardzo je uwielbia. Tatuaży wielu nie posiada. Jest ten jeden na policzku, który wygląda jak tzw. esy floresy, bez głębszego sensu i drugi na plecach. Ten jest ważniejszy. Wytatuowany ma tam mianowicie sztylet wbijający się w plecy zwykłego człowieka, z których wyrastają skrzydła - anielskie i demoniczne. Cała scena ujęta jest w lewym profilu. Ma to po to, by pamiętać, jak bardzo gardzi stworzonymi przez świat Hybrydami. Tatuaż jest na tyle duży, by ukryć niezagojone blizny po zdarzeniach z przeszłości.
Znaki szczególne:
Rażące w oczy, czerwone włosy; równie czerwone co włosy - oczy; tatuaż pod lewym okiem.

Informacje poboczne

Życiowe motto: "Żyj życiem jakbyś miał już na zajutrz ze śmiercią twarzą w twarz stanąć. ...No i pamiętaj - nie wyważaj drzwi otwartych na oścież!" - True. Nic dodać nic ująć.
Ciekawostki:
~Zna różne magiczne sztuczki, żeby mieć co robić dla zabicia czasu i własnej zabawy. W końcu nie każdy będąc sam na sam ze sobą, jest poważny do bólu.
~Miłość? Jeśli ktoś by był ciekawy - on nie wie co to znaczy. Naprawdę. Nigdy nikogo nie kochał. Mówi się, że jest zakochany w pieniądzach, ale to nie o to przecież chodzi.
~Prócz pieniędzy ceni sobie także wolność, ale nie jest to na tyle ważna dla niego wartość, żeby uznać ją za tą najważniejszą.
Historia:
W skrócie: Nie był on od zawsze bogaty. Na początku swojego życia był w najniższej klasie społecznej, u niewolników. A trafił tam przez przypadek. Jednak nie był on na sprzedaż. Navael walczył jako "gladiator" i tak zdobywał małe, ale jednak uznanie, wygrywając paręnaście walk. Udało mu się wyrwać spod buta jednego z handlarzy, bo wiedząc kim jest, to znaczy demonem, stwierdził, że nie da sobą pomiatać, że stać go na coś więcej. Tak czy inaczej, dzięki swojej inteligencji i sprytowi udało mu się wznieść ponad zwykłych mieszkańców. Nie wspominał nikomu o swojej okropnej przeszłości i nie ma zamiaru nigdy zdradzić tej tajemnicy.

chaos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadir van Hellem
Administrator
Lider Czerwonej Bramy
avatar

Liczba postów : 55

PisanieTemat: Re: Navael Mori    Pon Paź 27, 2014 11:28 pm

Zaakceptowane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Navael Mori
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czerwona Brama :: Postaci :: Karty postaci-
Skocz do: