IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Cela Alarica

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Reshiram

avatar

Liczba postów : 64

PisanieTemat: Cela Alarica   Sob Lis 22, 2014 1:32 pm


Stara, zaniedbana cela przypominająca te rodem z zamkowych lochów. Zimna i pełna wilgoci z powodu wciąż kapiącej wody z zepsutego kranu umiejscowionego zaraz przy wyjściu z celi. W podłodze znajduje się mały odpływ, przez który zbędna woda ucieka jednak jest on zapchany, a woda stoi i wydaje nieprzyjemny zapach. Pełno łańcuchów pokrytych rdzą mających już swoje lata i kajdan nieużywanych od wieków. Jedynym miejscem spoczynku była kamienna ława, która znajdowała się na przeciw starej, ciężkiej bramy, jedynej drogi ucieczki. W celi panował zawsze pół mrok, a w powietrzu unosił się zapach stęchlizny. Nie było to miejsce godne żadnej istoty żywej, prędzej jakiegoś dzikiego zwierza. W wyposażenie wchodzi strefa łazienkowa, jedyna ukryta tak, by przechodzący przed bramą nie widzieli delikwenta. Taka łaska architekta, by nie przyprawiać więźnia o większą depresję niż potrzeba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reshiram

avatar

Liczba postów : 64

PisanieTemat: Re: Cela Alarica   Nie Lis 23, 2014 5:35 pm

Siedział w kącie skulony i przerażony. To nie tak miało wyglądać. Miał nawracać innych, miał dawać nadzieję, miał służyć Bogu... Tylko czemu wysłał go do tak strasznego miejsca? Nie mógł zrozumieć Jego wspaniałego planu ale próbował ignorować otoczenie. Wszystkie te osoby tutaj praktycznie nie mają nadziei. Do tego ta arena... Jest za młody na coś takiego... Nie wiedział jak się miał za to zabrać. Zaczął obawiać się o to, że przez atmosferę tego miejsca jego dusza się zanieczyści. Tak... To była jedna z jego wad... Strasznie wypełniała go pycha i wiele razy już mu to mówiono jednak nie zawracał sobie tym głowy. On był idealnym aniołem i nikt nie mógł temu zaprzeczyć, ba, nie przyjmował żadnych oskarżeń na temat jego osoby, a już szczególnie gdy został obdarowany przez Boga...
Wstał i zaczął chodzić niecierpliwie po pustej celi. Nie podobało mu się tu. Było brudno i śmierdziało. Nie tak powinien spędzać swój pobyt na ziemi. Jest tu wiele pięknych miejsc, a utknął w lochach. W sumie na własne życzenie ale nie tego się spodziewał... Zdecydowanie zbyt kolorowo wyobrażał sobie życie na ziemi.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lion

avatar

Liczba postów : 48

PisanieTemat: Re: Cela Alarica   Nie Lis 23, 2014 6:02 pm

Zorientowawszy się, że znów szedł z głową w chmurach, Lion westchnął z rezygnacją. Trafił do lochów, brudnych, zatęchłych i zimnych. Nie podobło mu się tu. Był raczej przyzwyczajony do luksusów, uległej w każdym calu służby i swojej ukochanej biblioteki. Stukając niskimi obcasami, zeskoczył z ostatniego schodka i ścisnął mocniej książkę. Chłód bezlitośnie wdzierał się pod tiulową halkę, ale chłopakowi to nie przeszkadzało. Lubił chłód.
Poprawił kokardę na dekolcie sięgającej za kolano bladoniebieskiej sukienki, i odrzucił do tyłu pasma jasnozielonych włosów.
W akompaniamencie podkutych metalem obcasów sunął powoli korytarzem, krzywiąc się na okropny zapach zgnilizny. Loch był domem niewolników i do uszu Liona dochodziły ich jęki, rzężenia i zawodzenia. Było to dla niego niczym najpiękniejsza muzyka, przenikająca jego splugawione serce na wskroś.
Wtem mignęło mu coś białego. Podszedł do krat.
Wewnątrz celi stał białowłosy mężczyzna. A może chłopak? Cały w bieli i Lion zachichotał w duchu na myśl, że jaka z niego biała wiedźma, skoro tutaj przed nim stoi prawdziwie biała istota.
Thesiger chłonął jego wygląd chciwymi ciemnoniebieskim oczami, stojąc w milczeniu. Stał tak chwilę, po czym w końcu się odezwał. Głos miał beznamiętny, bezpłciowy, bez tonów, po których można by jednoznacznie określić, czy postać w sukience jest kobietą czy mężczyzną.
- Podejdź tu. - rzekł Lion, wsuwając dłoń w granatowej rękawiczce między zatęchłe kraty. Rękawiczka, z delikatnego materiału, wiązana na kokardę przy nadgarstku, sięgająca nieco za niego, zaszeleściła na swój własny, złowróżebny sposób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reshiram

avatar

Liczba postów : 64

PisanieTemat: Re: Cela Alarica   Nie Lis 23, 2014 7:19 pm

Wszystkie te jęki, wrzaski i błagania wywoływały w Alaricu dziwne mieszane uczucia. Nie powinien brać się za to zadanie. Siedziałby teraz spokojnie w niebie nie martwiąc się sprawami istot śmiertelnych. Objął rękami swoje ramiona i spojrzał na jedyne źródło światła, które wdzierało się przez kraty. Miał tylko nadzieję, ze jakoś wydostanie się z tej celi, bo tu wiele nie zrobi.
W oddali słyszał stukot obcasów tak bardzo nie pasujących do tego miejsca. Kobieta..? Nie... Nie w takim miejscu, a jak już to na pewno nie wiezień ale zignorował to dalej chodząc po celi i rozmyślając.
Chłód zaczął go ogarniać na tyle, że robiło mu się zimno, co było kolejnym nowym uczuciem i jakże nieprzyjemnym.
Po dłuższym czasie wyczuł kogoś. Kogoś kto go obserwował więc mimowolnie skierował swój wzrok na kraty i ujrzał postać w pięknej sukni. Takk bardzo nierealną, wręcz jak ze snu ale to tylko z perspektywy anioła. Przez dłuższą chwilę spoglądał na cień postaci i podszedł do krat zgodnie z poleceniem. Podszedł na tyle blisko by móc ujrzeć właściciela tajemniczego głosu.
Ku jego zaskoczeniu była to kobieta o długich zadbanych włosach i istnie balowej sukience jakiej zarys widział już wcześniej. Ogólnie postać robiła wrażenie ale znając nie jedną opowieść pod niewinną twarzą może kryć się największe zło. Patrzył więc lekko podejrzliwie nie wiedząc z jakimi zamiarami zjawiła się tutaj ta istota. Nie odzywał się tylko stał i patrzył przez kraty przyjmując bezuczuciowy wyraz twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lion

avatar

Liczba postów : 48

PisanieTemat: Re: Cela Alarica   Nie Lis 23, 2014 7:36 pm

Lion przyglądał się chłopakowi badawczo dłuższą chwilę. W końcu, kiedy ten podszedł do krat, Thesiger przeciągnął dłonią w rękawiczce po jego policzku, potem za uchem i dotknął jednego z rogów. Chwilę później wrócił chłodnią dłonią na policzek więźnia i jego usta. Białowłosy był wyższy od Liona i nieco lepiej zbudowany. Miał piękne, niebieskie oczy, z intrygującymi czarnymi jak noc białkami. Lion patrzył w nie kilka długich sekund. Były takie...cudowne... Niczym dwa głębokie jeziora, z połyskującymi taflami wody.
Lion cofnął rękę i przysunął palce do ust. Przesunął po swojej własnej wardze, i znów wpatrzył się w więźnia.
- Jak masz na imię? - spytał panicz swoim bezpłciowym głosem - Od jak dawna tu jesteś?
Z tymi słowami przeciągnął wzrokiem po obrzydliwej, zatęchłej celi, a potem po postaci więźnia, od stóp do głów, szczególnie wiele uwagi poświęcając jego niesamowitym oczom.
- Jesteś aniołem. - powiedział, a raczej stwierdził, Lion - Jak tu trafiłeś?
Czekając na odpowiedzi, zagryzł nieskazitelnie białymi zębami koniec rękawiczki i ściągnął ją, ukazując idealnie wypielęgnowaną dłoń z zadbanymi, migdałowatymi paznokciami pokrytymi równomiernie jasnym, perłowym lakierem. Skórę miał zimną.
I tą dłonią po raz kolejny dotknął twarzy anioła, by po chwili złapać w dwa palce kosmyk jego włosów.
- Miękkie. Tak myślałem. - powiedział bardziej do siebie niż do niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reshiram

avatar

Liczba postów : 64

PisanieTemat: Re: Cela Alarica   Nie Lis 23, 2014 8:10 pm

Przyglądał się postaci z równym zaciekawieniem co ona jemu. Nie odważył się jednak wykonać żadnego gestu czy wydobyć słowa. Był co prawda pierwszą osobą, co go tu nawiedziła i był za to wdzięczny, bo zaczynało brakować mu towarzystwa. Nie ruszył się ani o milimetr gdy ręka dziewczyny wodziła po jego twarzy, nawet gdy dotknęła jego ust. Nie był przyzwyczajony do jakiegokolwiek dotyku. Tam skąd pochodził, z nieba, nie miał do tego okazji, był zbyt "zapracowany" by nadgonić takie sprawy jak strefa uczuć.
-Alaric...-odparł cicho, bez emocji by nie zdradzać swojej jakże wielkie niepewności czy dobrze robi ale jego imię nie da nikomu żadnych informacji. Był tu nowy, na tym świecie, niczym dziecko. Słysząc kolejne pytania westchnął cicho. Nie widział powodu by nie odpowiadać.
-Od kilku dni tu przebywam, a w sumie trafiłem tu na własne życzenie-powiedział spokojnie aczkolwiek pod koniec wypowiedzi dało się usłyszeć jakby dozę wyrzutów i to w kierunku swojej osoby.
Lekko zadrżał gry dziewczyna wyciągnęła pozbawioną rękawiczki dłoń i dotknęła nią jego policzka chwytając następnie jego włosy. Nie wiedział jak zareagować na ten komplement ani czy nim był naprawdę.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lion

avatar

Liczba postów : 48

PisanieTemat: Re: Cela Alarica   Nie Lis 23, 2014 8:35 pm

- Alaric. - powtórzył Lion, a po chwili dodał - Podoba mi się to imię. Jest ładne. Ja jestem biała wiedźma.
Chłopak uważnie wysłuchał anioła i przekrzywił głowę w geście beznamiętnego zainteresowania.
- Na własne życzenie, hmm... To musi oznaczać, że jesteś średnio rozgarnięty. Albo, że ktoś cię tu przysłał. - Lion zmarszczył brwi - Musiałeś wiedzieć, z czym się wiąże uwięzienie tutaj. Zostałeś już zgwałcony?
Mówił to lekkim, wypranym z emocji i płciowych naleciałości tonem, dbając o odpowiednią wymowę końcówek. Lion w kwestii wymowy, gramatyki i poprawnej retoryki był dość surowy. Poza momentami, kiedy myliły mu się końcówki wyrazów. Wtedy był po prostu zirytowany.
Thesiger zabrał rękę i ubrał z powrotem rękawiczkę, starannie i nienagannie. Następnie schował książkę do białej torebki przewieszonej przez ramię, i uniósł wzrok.
Patrzył się na Alarica przez chwilę, po raz kolejny studiując jego nienaganną twarz. Chłopak był prześliczny. Lionowi przemknęło przez myśl,że jakby go porządnie przećwiczyć szpicrutą, to i ten okropny dumny wzrok możnaby utemperować...
- Strażniku! - zawołał głośno Lion. Po chwili zza rogu wyłonił się niski, przysadzisty i niesamowicie odpychający mężczyzna, z lampą w jednej ręce i pękiem kluczy przy pasku. Sam sprawiał wrażenie znudzonego, przy czym to wrażenie potęgowało jego brudne i obdarte ubranie.
- Tak, paniczu Thesiger? - odezwał się strażnik z fałszywą uległością dyktowaną strachem.
- Chcę go dostać. - Lion wskazał na uwięzionego za kratami Alerica - Otwórz celę.
Sługa ukłonił się i zaczął szukać w pęku odpowiedniego klucza. Tymczasem Lion zwrócił się do Alerica:
- Za chwilę te kraty się otworzą. Na twoim miejscu nie próbowałbym ucieczki. - rzekł smętnie - To by było bardzo głupie i pewnie zmusiłoby mnie do ubrudzenia mojej sukienki twoją krwią. Jak myślę, oboje byśmy tego nie chcieli, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reshiram

avatar

Liczba postów : 64

PisanieTemat: Re: Cela Alarica   Nie Lis 23, 2014 9:06 pm

-Miło mi poznać-odparł z szacunkiem ale nie ukrywał swojej podejrzliwości. Nadal nie wiedział z kim ma do czynienia ale z racji iż ta osoba była tu nie w roli niewolnika zapewne ktoś wysoko postawiony. Wolał się za bardzo nie wychylać by nie podpaść.
Komentarz na temat jego pobytu wolał przemilczeć. To oczywiste, ze został wysłany ale nie będzie na razie zdradzał swych planów poza tym Wiedźma nie pytała... Na kolejne pytanie aż się przeraził i cofnął dwa kroki do tyłu patrząc hardo, prosto w jej oczy.
-Oczywiście, że nie zostałem... Co to za pytanie w ogóle?-spytał oburzony i zacisnął zęby. Nie miał zamiaru dać się splugawić jakiejś istocie z tego padołu. Nie da tanio skóry sprzedać. Patrzył uważnie jak dziewczyna cofa się i woła strażnika. Trochę się bał obrotu spraw jakie mogę z tego wyniknąć. Dobra... Miał nawracać innych ale jakim kosztem? Miał oddać siebie w zamian? Nie... Nie zamierza.. Misja misją ale bez przesady, a może jednak? Wahał się i przez to w jego głowie kłębiły się niepotrzebne myśli. Kiedy brama się otworzyła Reshiram o prostu wyszedł. Martwiły go słowa Wiedźmy, która mówiła o nim jak o przedmiocie. Spokojnie, dumnym krokiem jak na anioła przystało ale nie zamierzał uciekać. Nie znał terenu. Nie wiedział gdzie jest wyjście. Lepiej nie ryzykować.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lion

avatar

Liczba postów : 48

PisanieTemat: Re: Cela Alarica   Nie Lis 23, 2014 9:19 pm

Lion westchnął.
- To było zwykłe pytanie. Zapewniam cię, że są gorsze rzeczy niż gwałt. Dużo gorsze. Na przykład gwałt zbiorowy.- chłopak prawie się rozmarzył - I postaraj się pilnować języka, bo ci go utnę. - panicz odwrócił się i poprawił fałdy sukienki - Strażniku, dziękuję za fatygę.
I ukłonił się, po czym spojrzał na Alerica.
- Od teraz jesteś mój. - powiedział Lion i ręką w granatowej rękawiczce wykonał niewielki, pełen gracji ruch w powietrzu. Zapłonęło złote światło i trzy niewielkie, błyszczące motyle zatrzepotały skrzydełkami. by po chwili stać się obrożą, opaską na oczy i cienkim, srebrnym łańcuchem.
Lion, stając na palcach, zapiął obrożę na smukłej szyi Alerica.
- To chyba logiczne, że ci nie wierzę. - rzekł Lion i zasłonił aniołowi oczy - Nie bój się, nie wywrócisz się.
Z tymi słowami pożegnał się ze strażnikiem i zaczął kierować się w stronę wyjścia z lochów.
- Uważaj, tu się zaczynają schody. - powiedział Thesiger pośród stuku swoich obcasów - Jestem pewny, że czeka nas owocna współpraca.


[zt x 2 ---> dom Liona]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Cela Alarica   

Powrót do góry Go down
 
Cela Alarica
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czerwona Brama :: Siedziba Stowarzyszenia :: 'Czerwona Brama' [podziemia] :: Lochy-
Skocz do: